Pomost numer 29

Pasterzewo

Chociaż wyjazd należał do jednych z najkrótszych w moim życiu, pozostawił 
wiele miłych wspomnień :)



ann

Black Bike - Pimp my bike

Każdy kto mnie zna, doskonale wie że w ciepłe dni ja i mój rower 'Zpinner' stanowimy nie rozłączny duet. Razem przeżyliśmy nie jedną imprezę, przejechaliśmy nie jeden kilometr i zaliczyliśmy nie jedną wywrotkę. Niestety wszystko co dobre prędzej czy później znajduje swój koniec i tak dwunastego lipca został mi bezwstydnie skradziony ze stacji pkp.


Nie mając zbyt wiele czasu na przekopywanie okolicznych targów staroci i giełd zdecydowałam się na szybki zakup przez allegro. Zależało mi przede wszystkim by rower był ciekawy ale w przeciętnym stanie - by nie kusił złodzieja. Pierwszy rower który wpadł mi w oko to Tajlandzki Boomer i pomimo licznych ofert które przeglądałam, jeszcze tego samego wieczoru zdecydowałam się na jego zakup. Cacko na dwudziestoośmioletni calowych kołach musiałam zastąpić skromnymi dwudziestoma sześcioma.

Rower na aukcji prezentował się tak:


Gdy tylko do mnie dotarł bezzwłocznie wymieniłam błotniki i siodełko na czarne. Były to dwa elementy które najbardziej mnie denerwował. Po poprzednim rowerze pozostał mi biały koszyk z plastikowym mocowaniem. Postanowiłam odrobinę zaoszczędzić i usunęłam czarną wstawkę, a koszyk zamontowałam na plastikowe tasiemki. Takim rowerem poruszałam się przez około tydzień.


Aż do wczoraj! Z pomocą mojego taty 'Boomer' został rozebrany na czynniki pierwsze! A dzięki opalarce szybko usunęłam naklejki i mogłam przez następnie dwie lub trzy godziny szlifowałam rower mokrym papierem ściernym 320, paskudna robota! Kolejnym krokiem było przemycie go rozpuszczalnikiem benzynowym i voila! Można malować! W poprzedniej wersji roweru miałam czarne opony z białą obwódką. Zależało mi, by i ten takie posiadał, na szczęście i w tym wypadku zaoszczędziłam! Wystarczyła godzina, dwie z życia na szorowaniu opon za pomocą mleczka z mikrogranulkami Dix by szare znowu było białe (brzmi jak reklama ^^) Ostatnim etapem było zmontowanie roweru w całość i tu jak wcześniej, z pomocą nadszedł mój tata! (poza zmontowaniem, dokonaliśmy wymiany siodełka) Gdy lakier wyschnie (dokonałam kilku poprawek) zamontuję koszyk. W najbliższym czasie wymienię piankę znajdującą się na kierownicy

Aktualnie całość prezentuję się tak:




Całość kosztowała mnie:

Rower - 350 zł
Koszt przesyłki- 65 zł
Siodełko - 12 zł
Spray do metalu 2szt - 40 zł
Pianka na kierownice - 12 zł
Plastikowe tasiemki - 3 zł
Pozostałe części, urządzenia znalazłam w garażu.
Razem: 482 zł

Na koniec Skylar Grey ft. Eminem - C'mon Let Me Ride


ann

Never a Failure Always a Lesson 2013

Z końcem każdego roku nachodzi mnie chwila refleksji. Czas na podsumowanie ostatnich trzystu sześćdziesięciu pięciu dni z mojego życia a te były wyjątkowo burzliwe, przeplatane szczęściem i łzami. Jednak gdyby nie te wydarzenia nigdy nie byłabym w miejscu w którym jestem teraz. Obok mężczyzny którego kocham, w  pracy którą lubię, z widokiem na szczęście. Brzmi głupio ale tak jest. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to że sześć miesięcy temu nie uwierzyłabym że mogę dostać od losu aż tak wiele. Dziękuję!

2014 Please be good! 

ann